Szkoła katolicka w Brzesku działa już 14 lat i doczekała się wielu absolwentów. Niektórzy  z nich pokończyli studia, założyli własne firmy, powiodło im się  życiu zawodowym i rodzinnym. Są też wśród  nich artyści, ściślej mówiąc aktorzy – w Teatrze Ludowym w Krakowie ma stały angaż i gra główne role Karol Polak, a w serialu Policjanci i Policjantki gra od trzech lat Wojtek Sukiennik. I jak to z aktorami grającymi w serialach bywa,  zyskał dużą popularność i sympatię widzów z całej Polski. Społeczność szkoły jest z Niego bardzo dumna, tym bardziej,  że w piątek tuż po tłustym czwartku zawitał do nas na spotkanie z młodzieżą i nauczycielami. Trwało ono ponad dwie godziny, może trwałoby jeszcze dłużej, ale musieliśmy Wojtka oszczędzić i zakończyć rundę pytań, na które odpowiadał bardzo wyczerpująco. A gadane to On ma, że ho, ho!!!

Opowiedział, jak trafił do serialu, a konkurencja była duża. Wyjaśnił, na czym polega specyfika tej produkcji filmowej, bo grają w niej aktorzy obok „cywilów” nieznających się zupełnie na filmowym rzemiośle – po prostu chętni. Bywają w związku z tym i trudności, i sytuacje zabawne – kilka z nich nam opowiedział. Opowiedział też, jak przygotowuje się do roli i do dnia zdjęciowego, jak współpracuje z ekipą realizującą film, a jak ze wspomnianymi wyżej „cywilami”. Zdradził tajniki warsztatu aktorskiego, mówił też o  innych swoich aktorskich zajęciach i planach zawodowych na przyszłość. Był otwarty, nie bał się odpowiadać szczerze nawet na dość trudne pytania, bez przerwy się uśmiechał, to jeden z jego atutów, bo uśmiech ma śliczny.

Poświęcił też chwilkę na wspomnienie szkolnych przeżyć – dobrze czuł się w naszej szkole, ceni sobie, że mógł tu rozwijać talenty recytatorskie i śpiewacze. Rzeczywiście dużo występował,  prezentując swoje duże już wówczas możliwości. Te młodzieńcze ćwiczenia były zalążkiem jego obecnej pracy i sukcesu.

Po dwóch godzinach „maglowania” musiał jeszcze pozować do zdjęć, co trwało kolejną godzinę. Mamy nadzieję, że nie wykończyliśmy Wojtka całkowicie i będzie mógł stanąć na planie zdjęciowym we Wrocławiu w poniedziałek o szóstej trzydzieści w pełni sił i kręcić sceny do późnego wieczora. Bo pracuje bardzo dużo. Pracowitość jest według Niego podstawą nie tylko osiągnięć, ale też spełniania marzeń. I właśnie spełnienia marzeń szczerze życzył młodzieży naszej szkoły. Obiecał kolejne spotkania, a wtedy dla nas zaśpiewa, spełniając prośby uczniów.

Życzymy Wojtkowi wielu wspaniałych ról i zawodowych sukcesów. Jest dumą nie tylko naszej szkoły, ale całego miasta, bo to przecież brzeszczanin.

 

W imieniu społeczności szkolnej

Jadwiga Podolańska

Fot. Adrian Biel

Nasz Wojtek
Tagi: