Tę wycieczkę zaplanowaliśmy w zimie ubiegłego roku, ponieważ po pierwszym wspólnym wyjeździe do Krakowa uczniowie czuli wyraźny niedosyt. Mimo listopadowego dnia pogoda była piękna, chwilami nawet pojawiało się słoneczko. Wydaje się, że Natalia pomyślała o wiośnie i ubrała się prawdziwie wiosennie. Ciut marzła, ale na szczęście nie złapała nawet kataru. Niestety, nie stawiliśmy się w komplecie – Kubuś nie zdążył wrócić z Niemiec z chrzcin, a Klaudia nie mogła się z nami integrować tego dnia – szkoda bardzo. Pisząc „z nami”, mam na myśli siedmioro uczniów, wychowawczynię i polonistkę.
Jechaliśmy pociągiem , tramwajem, maszerowaliśmy traktem królewskim, zatrzymywaliśmy się w miejscach ważnych dla historii i kultury Polski. Co zwiedziliśmy, najlepiej obejrzeć na zdjęciach.
Zaczęliśmy od Wawelu, siedziby polskich królów; komnat, wystawy „Wawel zaginiony”, dziedzińców, katedry, grobów królewskich… Na wieżę z dzwonem „Zygmunt” wdrapała się nawet polonistka. Mamy nadzieję, że życzenia wyszeptane do serca dzwonu, spełnią się. Smok wawelski zionął ogniem, widok na Wisłę był wspaniały, ale musieliśmy odpocząć w restauracji na pierwszym dziedzińcu.
Odwiedziliśmy też grób bł. Piotra Skargi w barokowym kościele św. św. Piotra i Pawła oraz romański kościół św. Andrzeja. Potem przerwa na obiad na Rynku, hołd złożony Tadeuszowi Kościuszce w miejscu, gdzie przysięgał narodowi polskiemu i wizyta w murach najstarszej polskiej uczelni zwanej początkowo Alma Mater, a obecnie Uniwersytet Jagielloński. Polonistka życzyła młodzieży, by studiowali na tej uczelni. Pieniążki wrzucone do studni może im w tym pomogą, a na pewno pomoże Mikołaj Kopernik, którego pomnik stoi na terenie Uniwersytetu.
Pod Bramą Floriańską żegnaliśmy stary Kraków. Jeszcze tu wrócimy, bo w Krakowie zawsze jest co zwiedzać.
Polecamy taką wycieczkę wszystkim!!!

 

Wycieczka klasy IIa do Krakowa 15 XI 2017 r.
Tagi: